wtorek, 27 listopada 2012

Podczas burzy

Dołem - wicher ciężkie chmury niesie, 
O skaliste roztrąca urwiska; 
Burza huczy po sczerniałym lesie 
I gromami w głąb wąwozów ciska... 
A tam w górze, gdzie najwyższe szczyty, 
Lśnią pogodne jak dawniej błękity. 

Ach! tak samo na drogach żywota: 
Nieraz burza szaleje nad głową, 
Wicher nami nad przepaścią miota, 
A grom ciemność oświetla grobową; 
Jednak wyżej widać błękit nieba... 
Tylko wznieść się nad chmury potrzeba. 

Adam Asnyk 

11 komentarzy:

  1. Ten wiersz kojarzy mi się z wiosną...
    Oby jak najszybciej przyszła...

    OdpowiedzUsuń
  2. jak na wyobraźnie działa:)
    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękny wiersz :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Z radością będę do Ciebie zaglądać :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię Asnyka :), Pozdr.

    OdpowiedzUsuń