Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2013

Co przyniósł rudy kot?

Na wielkim trawniku pod moim oknem
jak zwykle hasają koty.
Obserwuję je często wraz z Figlem popijając
południową herbatkę. Dziś zauważyłam
w krzakach rudą kitę. Chwyciłam aparat,
by uwiecznić niezwykłego gościa.
Kiciuś przechadzał się wesoło, szukał
czegoś wśród kępek ubiegłorocznej trawy.
Po jakimś czasie przeciągnął się swobodnie
kilka razy i wskoczył na ogrodzenie.


Dwie godziny później zaczął sypać śnieg.
Całe podwórko pokryło się białym puchem.
Figiel skakał na szybę starając się schwytać
leciutkie płatki :)
Rudy kot przyniósł śnieg. Nie mogę doczekać się,
kiedy pojawi się powtórnie. Wyglądał na zadbanego
i był bardzo duży - jak na moje oko. Piękny :)

sobota, 5 stycznia 2013

Puchate kicie

Często przeglądam w sieci zdjęcia kotów.
Uwielbiam je. Zachwycam się między innymi
profilem użytkownika MicioCat na FB.
Popatrzcie, jakie piękne ujęcia :)

Jak mija sobota?
U nas buro, szaro, deszczowo i wietrznie od rana.
Pogoda na szczęście nie zniechęciła nas. Poszliśmy
na długi spacer, zrobiliśmy zakupy i obiad.
W lodówce marynuje się udziec indyczy na jutro,
a my - relaksujemy się przy herbacie podjadając
nasze ulubione owoce: cytryny :)))))
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

wtorek, 16 października 2012

Kot w obiektywie

Zawsze lubiłam patrzeć na koty.
Od czasu do czasu przeglądam
fotograficzne portale, na których
można znaleźć bardzo ciekawe,
często zabawne ujęcia.


Na stronie http://pixdaus.com/ znajduje się
mnóstwo zdjęć o przeróżnej tematyce.
Jedno piękniejsze od drugiego.


Dla wielu osób ta stronka jest być może
znana, jeśli nie - zachęcam do jej odwiedzenia.
Wszystkie zdjęcia, które tu zamieściłam
znalazłam właśnie tam.
Dobrego dnia :)

poniedziałek, 15 października 2012

Widok z okna

Niemal każdego dnia obserwuję z okna
kociaki bawiące się na wielkim trawniku. 
Przychodzą rano. Rozrabiają, brykają,
skaczą radośnie. Latem spędzały
tam mnóstwo czasu.
Ostatnio pojawił się jeden tajemniczy,
czarny i niezwykle zabawny kot.


Przechadzał się dostojnym krokiem
wśród pożółkłych liści, wypatrywał,
próbował schwytać jakąś zdobycz.
Przeciągał się często i prezentował,
jakby wiedział, że na niego patrzę.
Słodki czarnulek :)